 |
Psy i Pudle Forum dla miłośników czworonożnych przyjaciół
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Iwonka
Dołączył: 21 Mar 2010
Posty: 7259
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków Płeć:
|
Wysłany: Nie 13:36, 19 Gru 2010 Temat postu: Niebezpieczne pyszności dla psa |
|
|
Niebezpieczne pyszności dla psa
Dr n. wet. Janina Staniszewska
Stół suto zastawiony jedzeniem. Wokół niego siedzi rodzina, przyjaciele i dzieci. Dookoła biegają psy mające nadzieję, że ktoś w przypływie świątecznej dobroci da im coś na ząb. I rzeczywiście, często łakomczuchy łapczywie połykają smakołyki, a potem... bardzo cierpią.
Zbliża się bardzo groźny okres dla przewodu pokarmowego: święta. Psy niestety często stają się ich ofiarami. Przekarmiane wymyślnymi potrawami, muszą zmagać się z bólem brzucha, biegunkami i wizytami w lecznicach weterynaryjnych.
Tradycyjne dania
Zadaniem właścicieli czworonogów jest uniknięcie przekarmiania psów w czasie przygotowywania tradycyjnych dwunastu dań i podczas ich świątecznego spożywania. Zapytano mnie, na ile możemy psu odpuścić w tym czasie. Jestem zdecydowanie przeciwna odpuszczaniu!
Polskie tradycyjne potrawy wigilijne nie są bowiem zestawem odpowiednim dla psa. Ulubieniec, spragniony naszego towarzystwa i często traktujący otrzymywane kąski jako wspólną wieczerzę, gotów jest wychłeptać barszczyk, żurek czy zupę grzybową, pochłonąć śledzie, groch z kapustą, smażonego karpia czy kluski z makiem. Nie z głodu, lecz z łakomstwa!
Jak powszechnie wiadomo, do każdego pokarmu trzeba psy przyzwyczajać stopniowo, mieszając niewielkie porcje nowej diety ze składnikami dotychczas podawanymi. Nieznane dotąd produkty pies może spożyć w nadmiarze. To jest szczególnie niebezpieczne dla czworonogów w zaawansowanym wieku, u których tolerancja zarówno na nadmiar, niedobór, jak i nagłe zmiany diety jest obniżona.
Właściciele często nie dopuszczają do siebie myśli, że pies powinien otrzymywać raz ustaloną dietę, a wszelkie zmiany powodują biegunki i zaburzenia funkcji trawiennych. Do ustalonej diety można dodać nieco jarzyn, trochę mięsa lub jajko.
Ciała obce
W okresie świąt psy znacznie częściej cierpią z powodu uszkodzeń przewodu pokarmowego. Mogą być one związane z przedświątecznymi porządkami (np. połknięte igły, kawałki drewna lub węgla, drobne przedmioty z tworzyw, jak nakrętki od butelek itp.) lub z przygotowaniem jedzenia (ości i kości oraz inne resztki).
Ciała obce w przełyku zdarzają się zwłaszcza często u młodych zwierząt. Uważa się, że specjalnie są do tego skłonne teriery i rasy miniaturowe, jak pomeraniany i chihuahua. U małych psiaków nieco większy ochłapek mięsa pospiesznie połknięty może błyskawicznie spowodować udławienie i śmierć. Jednak niezależnie od tendencji rasowych u każdego psa może zdarzyć się zachłyśnięcie i utkwienie kości w przełyku lub przewodzie pokarmowym.
Właściciele w czasie świąt starają się dogodzić psim domownikom. Można więc spodziewać się, że zwolennicy diety BARF będą podawali swym psom mięsne kości, skrzydełka kurcząt i dużo surowizny. Tu zacytuję artykuł doktora Michała Ceregrzyna (Instytut Fizjologii i Żywienia Zwierząt PAN) z pisma „Pies” (3/2007). Autor zalicza BARF do rozwiązań ekstremalnych i według niego „najwięcej wątpliwości budzi podawanie stosunkowo dużych ilości surowych kości w diecie BARF. Wynika to z utrwalonego w społeczeństwie przekonania, że psy jedzą kości. Jednak jeśli przyjrzeć się dokładnie psowatym żyjącym na wolności, okazuje się, że kości upolowanych dużych zwierząt nie są zjadane”.
Lekarze weterynarii wskazują na wiele niebezpieczeństw związanych z podawaniem kości, a są to: zatkanie prostnicy (po zjedzeniu mielonych kości), perforacja przełyku (często po uwięźnięciu drobiowych kręgów szyjnych), utkwienie kości w krtani (najczęściej kości wieprzowych). Problemy wymienione powyżej stanowią wystarczający powód, by kości w diecie unikać. Niestety wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy i powtarza: „a ja zawsze daję kości mojemu psu i nic mu się nie stało”.
Niebezpieczne sytuacje na szczęście nie zdarzają się codziennie, ale wypadki chodzą po ludziach (i psach) i w żadnym razie nie należy ich prowokować.
Niestrawność
Warto pamiętać, że poprawne żywienie jest warunkiem zdrowia psów. Błędy żywieniowe mogą spowodować objawy chorobowe, które często występują po dłuższym czasie.
Po świątecznych przygotowaniach niejednokrotnie pozostają niespożyte nadwyżki, które chętnie oddaje się psom. Pokarm skwaśniały, sfermentowany, spleśniały i zepsuty (gnijący), nienadający się dla ludzi nie nadaje się także dla psów! Na efekt podania zepsutych potraw nie trzeba długo czekać. Już po dniu lub dwóch pojawia się biegunka i/lub wymioty spowodowane przez namnożone bakterie oraz wytworzone przez nie toksyny, które nie są ciepłochwiejne, to znaczy nie ulegają zniszczeniu podczas zagotowania takiej niejadalnej potrawy.
W okresie świątecznym „dobrzy ludzie” mieszkający w blokach wyrzucają przez okna kości, głowy drobiu, głowy ryb, spleśniały chleb. Mają nadzieję, że nakarmią bezdomne psy, a tak naprawdę stwarzają poważne zagrożenie dla zdrowia i życia tychże czworonogów. Wyrzucanie i wykładanie na trawnikach nadpsutych resztek nie świadczy o dobrej woli, lecz o aroganckiej bezmyślności w odniesieniu do żywych stworzeń!
Słodycze
Każdy posiłek w okresie świąt kończy się filiżanką gorącej herbaty lub kawy oraz ciastem, słodyczami i bakaliami. I tu koniecznie trzeba pamiętać o tym, że nie możemy dzielić się z psem ciastem z jakimkolwiek dodatkiem czekolady! Nie wolno dawać psom rodzynek ani orzeszków. Jeśli już koniecznie chcemy poczęstować psa podczas Wigilii i dni świątecznych, to podajmy mu jajko na twardo – jest zdrowym, smacznym i wartościowym dla psa smakołykiem.
Na psi ząb
Jeżeli chcemy, aby nasz psiak też zasmakował świąt, możemy specjalnie dla niego upiec ciasteczka, od których nie rozboli go brzuch.
Potrzebujemy:
3/4 szklanki mąki
3/4 szklanki mleka w proszku
1 duże jajko
1/2 szklanki mielonej wołowiny
wodę według potrzeby
Zagniatamy ściśle ciasto i formujemy ciasteczka, np. w kształcie czworonożnego pupila. Pieczemy przez 30 minut w piekarniku nagrzanym do 2000C. Po wystudzeniu ciasteczka przechowujemy w lodówce. Do szybkiego spożycia.
Dr n. wet. Janina Staniszewska
Podaję link
[link widoczny dla zalogowanych]
Ostatnio zmieniony przez Iwonka dnia Nie 17:37, 19 Gru 2010, w całości zmieniany 3 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|